Skip to content
Wszystkie posty

Więcej niż posiłek. Jak benefit żywieniowy wspiera kulturę organizacyjną w QEMETICA Polyurethanes?

Dobrze zaprojektowany benefit żywieniowy nie kończy się na dostarczeniu pracownikom posiłków. Może wspierać działania HR, budować zaangażowanie i stać się naturalnym elementem kultury organizacyjnej. W QEMETICE tak właśnie się stało. W rozmowie z Agnieszką Leszczyńską, HR Business Partner w QEMETICA Polyurethanes, rozmawiamy o tym, jak wykorzystać potencjał benefitu żywieniowego znacznie szerzej - od akcji wellbeingowych, przez integrację zespołów, aż po działania promujące zdrowe odżywianie.

QEMETICA Polyurethanes

 

Patrycja Stachowiak: Patrząc na działania, które realizujecie w QEMETICE, można odnieść wrażenie, że benefit żywieniowy to dla Was znacznie więcej niż sposób na zapewnienie pracownikom posiłku. Stał się narzędziem wspierającym budowanie zaangażowania, integracji i kultury organizacyjnej. Czy od początku właśnie tak na niego patrzyliście?

Agnieszka Leszczyńska: Oczywiście na początku zależało nam przede wszystkim na tym, żeby zapewnić pracownikom łatwy dostęp do posiłków, ale bardzo szybko okazało się, że SmartLunch może pełnić znacznie większą rolę.

Dzisiaj wykorzystujemy go nie tylko jako benefit, ale też jako narzędzie wspierające różne działania HR. Towarzyszy nam przy akcjach związanych z wellbeingiem, inicjatywach integracyjnych czy aktywizacji pracowników. Dzięki temu nie jest to benefit, który po prostu wdrożyliśmy i o nim zapomnieliśmy. On cały czas rozwija się razem z nami.

P.S.: Cofnijmy się więc do momentu, kiedy zaczęliście szukać nowego rozwiązania. Co sprawiło, że w ogóle pojawił się temat benefitu żywieniowego?

A.L.: Wcześniej mieliśmy szafy vendingowe z kanapkami i przekąskami, ale z czasem zauważyliśmy, że to rozwiązanie po prostu się nie sprawdza. W praktyce wybór był dość ograniczony, a pod koniec dnia zostawały głównie batoniki i produkty, które niekoniecznie odpowiadały potrzebom pracowników.

Dodatkowo nasza lokalizacja nie ułatwia sprawy. W pobliżu zakładu nie ma restauracji ani sklepów, do których można szybko wyskoczyć w czasie przerwy. Wiedzieliśmy więc, że jeśli chcemy realnie zadbać o komfort pracowników, musimy zaproponować im coś bardziej elastycznego i po prostu lepiej dopasowanego do ich codzienności.

P.S.: To, co sprawiło, że wybór padł właśnie na SmartLunch?

A.L.: Nie jestem zwolenniczką wdrażania benefitów tylko dlatego, że „wszyscy je mają”. Zależało nam na rozwiązaniu, którego naprawdę potrzebują nasi pracownicy. Dlatego zanim podjęliśmy decyzję, przeprowadziliśmy ankietę i zapytaliśmy zespół, czego najbardziej oczekuje. Do wyboru było kilka różnych benefitów, ale to właśnie benefit żywieniowy zdobył największe poparcie.

SmartLunch nie był dla nas zupełnie nowym rozwiązaniem. Wiedzieliśmy, że działa już w innych oddziałach Grupy QEMETICA, a co za tym idzie: dostarcza posiłki do różnych lokalizacji.

Ja sama uczestniczyłam w webinarach HR od Kuchni, gdzie miałam okazję dowiedzieć się więcej o tym rozwiązaniu. Co więcej, podczas jednego z webinarów wygraliśmy również bezpłatny test SmartLunch. Wykorzystaliśmy go jeszcze przed wdrożeniem i to była dobra okazja, żeby pokazać benefit pracownikom w praktyce i sprawdzić, jak zostanie odebrany.

Uniwersalny benefit

P.S.: W firmach produkcyjnych często wyzwaniem bywa to, żeby benefit był równie dostępny dla wszystkich - niezależnie od stanowiska czy systemu pracy. Jak wygląda to u Was?

A.L.: To było dla nas bardzo ważne już na etapie planowania. W naszej firmie pracują zarówno osoby na produkcji, jak i pracownicy biurowi. Produkcja funkcjonuje w systemie zmianowym - w sezonie nawet na trzy zmiany - dlatego zależało nam na rozwiązaniu, z którego każdy będzie mógł korzystać w równie wygodny sposób.

Wspólnie ze SmartLunch zaplanowaliśmy trzy punkty odbioru posiłków - w biurowcu, na produkcji i w magazynie. Dzięki temu pracownicy odbierają zamówienia tam, gdzie jest im najwygodniej, bez konieczności przemieszczania się po całym zakładzie.

P.S.: Każde wdrożenie wiąże się z pewną niewiadomą. Czego najbardziej obawialiście się na początku?

A.L.: Szczerze mówiąc, zastanawialiśmy się, czy aplikacja będzie równie wygodna dla wszystkich użytkowników. Rozważaliśmy nawet ustawienie infokiosków, które miały ułatwić zamawianie posiłków. Szybko okazało się jednak, że aplikacja jest na tyle intuicyjna i łatwa w obsłudze, że pracownicy błyskawicznie zaczęli z niej korzystać.

P.S.: Na początku naszej rozmowy wspominałam, że realizujecie ogrom akcji dla swoich pracowników. Dzień Zdrowia, akcje integracyjne, różnego rodzaju wyzwania… To naprawdę imponujące i nie tak często spotykane - zwłaszcza w firmie produkcyjnej.

A.L.: Rzeczywiście staramy się regularnie organizować różne akcje wellbeingowe i integracyjne dla pracowników. I muszę przyznać, że SmartLunch okazał się przy tym sporym wsparciem.

Korzystaliśmy z niego między innymi przy Tłustym Czwartku czy Dniu Zdrowia. W tym ostatnim przypadku, oprócz posiłków, zamówiliśmy również zdrowe soki, jabłka i inne produkty potrzebne do organizacji całej akcji. Dzięki temu nie musiałam szukać kilku różnych dostawców ani koordynować wielu zamówień.

Wystarczy skontaktować się z naszym dedykowanym opiekunem i wspólnie znaleźć rozwiązanie dopasowane do danej inicjatywy. To naprawdę oszczędza czas i ułatwia organizację takich wydarzeń.

P.S.: Słyszałam też, że wykorzystaliście samą aplikację SmartLunch do promowania zdrowych nawyków żywieniowych wśród pracowników. Skąd taki pomysł?

A.L.: Tak. Ostatni kwartał ubiegłego roku poświęciliśmy tematyce zdrowia i wellbeingu. Szukaliśmy sposobu, żeby nie ograniczać się tylko do jednorazowych działań, ale na co dzień przypominać pracownikom o zdrowych nawykach.

To właśnie wtedy nasza opiekunka, Pani Marcelina, podsunęła pomysł, żeby wykorzystać do tego aplikację SmartLunch. Dzięki temu pracownicy zaczęli otrzymywać krótkie powiadomienia z poradami dotyczącymi żywienia – między innymi o tym, jak odpowiednio dobrana dieta może wspierać organizm w radzeniu sobie ze stresem.

To rozwiązanie bardzo nam się spodobało, bo każdy i tak korzysta z aplikacji. Pracownicy mogli więc szybko zapoznać się z tymi treściami przy okazji zamawiania posiłków. Wiemy też, że część osób zwraca uwagę na kaloryczność czy wartości odżywcze dań, więc takie wskazówki były dla nich dodatkową wartością.

Właściwie niewielkim nakładem pracy mogliśmy promować wśród pracowników zdrowe nawyki żywieniowe.

P.S.: Często mówi się, że po wdrożeniu nowego benefitu największe zainteresowanie jest na początku, a później stopniowo maleje. U Was wygląda to chyba trochę inaczej?

A.L.: Zdecydowanie. Już od samego początku zainteresowanie było bardzo duże, ale mam wrażenie, że cały czas jesteśmy na krzywej wznoszącej. Z czasem przekonały się również osoby, które początkowo podchodziły do tego rozwiązania z większym dystansem. Myślę, że dużą rolę odegrali tutaj sami pracownicy, którzy stali się naturalnymi ambasadorami tego benefitu.

Co roku prowadzimy również badania opinii pracowników i to właśnie na ich podstawie zdecydowaliśmy się zwiększyć dofinansowanie do posiłków. To był nasz ukłon w stronę pracowników i odpowiedź na ich potrzeby.

A największym potwierdzeniem, że benefit się sprawdził... jest chyba cisza. (śmiech) Nikt nie przychodzi z uwagami ani nie zgłasza problemów. W połączeniu z liczbą zamówień to dla mnie najlepszy sygnał, że pracownicy naprawdę cenią to rozwiązanie. Myślę, że dziś jest to jeden z najlepiej odbieranych benefitów w naszej firmie.

P.S.: A co, z Pani obserwacji i rozmów z pracownikami, najbardziej podoba im się w samym rozwiązaniu?

A.L.: Myślę, że różnorodność oferty. Każdy może znaleźć coś dla siebie - niezależnie od tego, czy ma ochotę na tradycyjny obiad, czy coś lżejszego.

Oczywiście są dania, które od początku cieszą się dużą popularnością i mają swoich stałych fanów, ale regularnie pojawiają się też nowości. I właśnie te kulinarne „smaczki” sprawiają, że ludzie chętnie próbują czegoś nowego.

Sama też z tego korzystam. Dzięki SmartLunch spróbowałam potraw, których pewnie nigdy nie zrobiłabym w domu. Śmialiśmy się nawet z tapioki – kupiłam ją kiedyś z zamiarem gotowania, ale ostatecznie przeleżała w szafce chyba z pół roku. (śmiech) Tutaj mogłam po prostu zamówić gotowe danie i sprawdzić, czy w ogóle taki smak mi odpowiada.

Rozwój benefitu

P.S.: A co najczęściej zamawia Pani dla siebie?

A.L.: Najczęściej kanapki. (śmiech). Ale takie naprawdę konkretne i sycące, których sama raczej nie przygotowałabym w domu. Kiedy mam intensywny dzień i wszystko dzieje się w biegu, to takie rozwiązanie świetnie się sprawdza. Nie muszę niczego odgrzewać ani myśleć rano czy wieczorem o przygotowaniu posiłku. Dla mnie to ogromna oszczędność czasu i nerwów.

P.S.: Gdyby miała Pani dziś polecić benefit żywieniowy innym pracodawcom, co powiedziałaby Pani osobom, które jeszcze zastanawiają się nad takim rozwiązaniem?

A.L.: Zdecydowanie bym poleciła. Myślę, że wszystko, o czym dziś rozmawiałyśmy, jest tego najlepszym potwierdzeniem.

To rozwiązanie odpowiada na bardzo różne potrzeby pracowników. Z jednej strony zapewnia dostęp do wartościowych posiłków i daje dużą elastyczność, z drugiej może wspierać działania wellbeingowe czy integracyjne. Każda firma może wykorzystać je trochę inaczej.

Mam też wrażenie, że benefit żywieniowy staje się dziś standardem. Śledzę oferty pracy w naszej okolicy i widzę, że coraz częściej pojawia się nie tylko w dużych organizacjach, ale również w mniejszych firmach.

I chyba to jest jego największa siła – nie jest benefitem dla wybranej grupy pracowników. Każdy przecież je. To realna wartość, z której pracownicy mogą korzystać każdego dnia, a nie dodatek, który pozostaje tylko na papierze.

 

O firmie QEMETICA Polyurethanes: 

QEMETICA Polyurethanes to jeden z liderów produkcji pianek poliuretanowych w Polsce. Zakład produkcyjny znajduje się w Bydgoszczy skąd obsługuje przemysł meblarski w Polsce, tworząc najwyższej jakości pianki PUR.

Od 2023 roku spółka produkuje także materace do spania pod marką Snoovio. W okresie pandemii Covid-19 w latach 2020-2021 spółka produkowała także wysokiej jakości maseczki ochronne typu FFP2 i FFP3.

Picture of Patrycja Stachowiak

Patrycja Stachowiak

Profil LinkedIn
Absolwentka psychologii i mediów interaktywnych, na co dzień Marketing Project Manager w SmartLunch. Prowadząca serię webinarów i warsztatów „HR od kuchni by People Innovation”, w których rozmawia z ekspertami o najświeższych trendach, wyzwaniach i dobrych praktykach w branży HR.